Jedzenie było wyśmienite, a lokalizacja świetna. Plaża, woda, restauracje, stoiska i lody — wszystko było w jak najlepszym porządku. Zakwaterowanie pamiętało minione stulecie, a łazienka była fatalna. Czasem nie było nawet ciepłej wody. Nigdzie nie było korka, ani w wannie, ani w umywalce. Płytki i wanna były porysowane, nie działało światło, nie było gniazdka do prostownicy, a także żadnej wentylacji. Nie było klimatyzacji. W pokoju było bardzo mało miejsca, brakowało powierzchni do odłożenia rzeczy, stołu, półek, krzesła lub fotela do siedzenia. Standardem bywa lodówka, czajnik i szklanki, tutaj nie było niczego takiego. Na balkonie nie było ani suszarki, ani sznurka do powieszenia ręczników lub wysuszenia strojów kąpielowych. To samo dotyczyło łazienki.