Ocena napisana: 14. 6. 2026
Po przyjeździe zaparkowaliśmy na mniejszym parkingu. Wejście prowadziło bezpośrednio do recepcji, wszystko było już przygotowane — wystarczyło oddać voucher od Travelkingu. Pokój na pierwszym piętrze był duży, z balkonem bez widoku, ale nam to nie przeszkadzało i liczyliśmy się z tym. Wszystko było przygotowane, w tym szlafroki do wellness. Zajrzelismy tam tylko, ale nie skorzystaliśmy. Było pięknie, więc poszliśmy nad jezioro, które znajduje się około 10 minut pieszo stąd, po lekkim wzniesieniu. Kolacja była w godzinach 17:30–20:00, do wyboru 3–4 dania. Była znakomita zupa, bufet sałatkowy, mini desery w około 5 rodzajach oraz sałatka owocowa. Jedzenie nam smakowało. Napoje i kawę zamówiliśmy u kelnera. Rachunek podpisywało się z numerem pokoju, a płatność następowała dopiero przy wyjeździe, razem z opłatą za parking i opłatą klimatyczną. Śniadanie również oferowało duży wybór: parówki, kiełbaski, jajka, salami, szynka, sery, warzywa, melon, chałka... każdy znalazł coś dla siebie. Były też 3 rodzaje soków, kawa z ekspresu i herbata. Kucharz na bieżąco uzupełniał jedzenie. Jeśli mielibyśmy wskazać coś negatywnego, to tak jak już tu opisano, kabina prysznicowa była czysta, ale było widać zużycie. Nad jeziorem skorzystaliśmy z 3-godzinnego wstępu przy przyjeździe i wyjeździe
(zniżkę dla seniorów przyznano po okazaniu dokumentu), w innym przypadku obowiązuje bilet dzienny. Szafkę dostaje się automatycznie, a pod prysznicami leci bardzo ciepła woda. Do hotelu wchodziliśmy bezpośrednio bocznym wejściem od ulicy, którą się dojeżdża.