Ocena napisana: 28. 2. 2026
Niezwykły hotel, który nie gra w nic, wszystko jest proste, ładne, czyste, niezatłoczone i co najważniejsze w rozsądnej cenie. Bardzo podobał nam się układ pokoju - z aneksem kuchennym, sypialnią i drugą oddzielną mniejszą sypialnią, z francuskimi drzwiami prowadzącymi z obu sypialni na duży zadaszony taras. Oprócz standardowych ręczników i ręczników kąpielowych otrzymaliśmy 4 szlafroki (byliśmy 2 dorosłymi + 2 dziećmi), a także 4 karty na ręczniki spa, które codziennie zmienialiśmy. Spa termalne było idealne - wewnątrz znajdowała się sauna parowa i fińska, komora solna, brodzik dla dzieci i mniejszy basen z szachownicą i figurami + mnóstwo leżaków i ładny widok na zewnątrz. Na zewnątrz znajdował się kolejny mniejszy basen, a nieco dalej większa i zewnętrzna sauna fińska ze szklanymi ścianami i beczką chłodzącą. Woda była przyjemnie ciepła, czasem bardziej, czasem mniej. Spędzaliśmy tu czas codziennie od około 11:30 do 18:00 i zawsze było bardzo mało ludzi, co było miłe (pobyt od poniedziałku do piątku). Dużym plusem było również to, że zameldowali nas zaraz po przyjeździe około 12:15. Przed przyjazdem otrzymaliśmy wiadomość, że ze spa można korzystać od rana w dniu przyjazdu. Podobnie po wymeldowaniu mogliśmy swobodnie korzystać ze spa, a oni jeszcze bezpłatnie wypożyczyli nam ręczniki.
Mieliśmy niepełne wyżywienie - śniadanie dobre, trochę brakowało słodkich wypieków, białego jogurtu i większej ilości owoców, ale poza tym wystarczający wybór. Kolacje były świetne, zawsze 2 zupy, kilka mięsnych dań głównych, około 3 przystawek, sałatki, ser w plasterkach, owoce i 2-3 rodzaje deserów, np. panna cota z polewą z mango była pyszna! Naprawdę nam smakowało za każdym razem.
Drobne wady: strona internetowa hotelu zawierała informacje o targu rolnym w następnej wiosce. Kiedy zapytałem jedną z recepcjonistek o szczegóły, wyglądała na prawie zszokowaną, że nie wie, ale próbowała dowiedzieć się przez Internet. Niestety ani ona, ani ja nie mogliśmy znaleźć żadnych informacji. Szkoda też, że kryty stół do ping-ponga znajdował się na zewnątrz w deszczu, zamiast w przestronnym pokoju gier. Chciałaby go doposażyć - np. nie było rzutek do tarczy, zabawek było mało, 1 działający kij do stołu bilardowego.... Ale to są naprawdę drobiazgi. Poza tym to, za co nie można winić hotelu, to ogromny bałagan przed bramą kompleksu. Kiedy szliśmy od stawu w górę polnej drogi do wioski, wszędzie były śmieci, i to w takiej ilości, że czułem się jak na wysypisku. Nie rozumiem, dlaczego wioska pobiera lokalną opłatę w wysokości 50Kč/osoba/noc, skoro mają taki bałagan. Rozumiem, że recepcjonistka była prawie zakłopotana, gdy poprosiła nas o tę opłatę na koniec naszego pobytu. Ale to nie wina hotelu, wszystko tam było na najwyższym poziomie!